Niewiarygodne wiszące domy nad urwiskiem czekają na zwiedzanie w hiszpańskiej Cuenca!

O miano najpiękniejszego miasta w prowincji Kastylii La Manchy może śmiało rywalizować z Toledo, a jej malownicze położenie nad głębokim wąwozem przypomina andaluzyjską Rondę. Wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, senna Cuenca przenosi odwiedzającego turystę do epoki średniowiecza i doprawia podróż pikanterią ukazując oblicze wiszących domów.


Odrobina dreszczyku

Panorama Casas Colgadas jest warta wysiłku, który należy włożyć w zwiedzanie starego miasta. Urokliwe i wąski uliczki pną się stromo w górę, lub gwałtownie w dół aż do niepowtarzalnego widoku. Na wapiennych skałach, które zostały fantazyjnie wyrzeźbione przez wodę i wiatr wznosi się starówka, rozłożona nad wąwozem rzeHuécar i Júcar , który rozdziela dwie części miasta Cuenca. Tuż przy samej krawędzi klifu znajdują się domy, które przez swoje specyficzne położenie na urwistej skale zyskały właśnie określenie: "wiszące domy" - Casas Colgadas.


Do dziś zachowały się jedynie trzy średniowieczne budynki, które wznoszą się od co najmniej XV wieku. Ich charakterystycznym elementem elewacji są drewniane balkony, które wymagają sporo samozaparcia i odwagi, aby na nich stanąć i doświadczyć przepaści pod nogami. Nie brakuje także podobnych konstrukcji z późniejszych czasów. Obecnie na skale wznosi się 30 budynków.


Każdy z trzech zabytkowych- średniowiecznych domów jest udostępniony do zwiedzania, i tak w Casa de La Sirena możemy skosztować regionalnych potraw, bowiem mieści się tutaj restauracja. Na wolny stolik będzie trzeba trochę poczekać. Pozostałe dwa budynki, które są połączone noszą jedną nazwę- Casas del Rey, a w ich wnętrzu urządzono Muzeum Sztuki Abstrakcyjnej, która trochę przegrywa z pokusą wyjścia na balkon.


Doskonałe punkty widokowe

Jednym z najlepszych miejsc, by przyjrzeć się wiszącym domom jest 100 metrowy metalowy Most św. Piotra - Puente de San Pablo, rozwieszony nad przepaścią, na dnie której dostrzeżemy rzekę Huécar. Obecny most sam w sobie nie należy do arcydzieł architektonicznych, wybudowany w 1902 roku, zastąpił XVI wieczny most, który uległ całkowitemu zniszczeniu w skutek trzęsienia ziemi.


Drugi doskonały punkt widokowy, z którego zobaczymy nie tylko wiszące domy, ale i wąwozy otaczające miasto znajduję się powyżej ruin mauretańskiego zamku. Z Plaza Mayor ( Rynek Starego Miasta) dojdziemy tutaj ulicą Calle Julian Romero.    


Noc w klasztorze dla każdego

Po drugiej stronie rzeki uwagę przykuwa XVI wieczny budynek dawnego klasztoru św. Pawła, w którym obecnie działa luksusowy hotel - często na bookingu są promocje i można skorzystać z ich oferty już od 200 PLN.. Co ciekawe, w przyklasztornym kościele odnajdziemy tzw. przestrzeń Tornera- Espacio Torner, w której eksponowane są dzieła tego hiszpańskiego artysty (prekursora hiszpańskiej sztuki nowoczesnej lat 60.).

Kolorowy zawrót głowy - wyjątkowy rynek


Plaza Mayor, czyli główny rynek należy do najpiękniejszych w Hiszpanii, jest dobrym miejscem na zakup pamiątek czy przerwę na kawę. Oprócz licznych sklepów, warsztatów i barów znajdują się wspaniałe budowle m.in. barokowy Ratusz oraz różnokolorowe fasady kamienic, nadając niepowtarzalny klimat temu miejscu. 


Hiszpania przyzwyczaiła nas do wizyt w kościołach i katedrach, bowiem tam znajdują się niezwykłe perełki, Podobnie jest w Cuenca. Będąc na Plaza Mayor dostrzeżemy wznoszącą się gotycką Katedrę z Pałacem Biskupim. 

Katedra - ważny zabytek miasta


Catedral de Santa María y San Julián ma zaszczyt być pierwszą gotycką katedrą w Kastylii, a ponieważ zaczęła „budować” swoją historię pod koniec XII wieku, podobnie jak wiele innych chrześcijańskich świątyń, także i ta zastąpiła arabski meczet, przeszła kilka przemian, aby stać się pomnikiem starego miasta obecnej Cuenca. Król Alfonso VIII był tym, który kazał zbudować katedrę, aby nadać znaczenie i szlachetność niedawno podbitemu miastu. Prace rozpoczęli kamieniarze galijscy, zgodnie z ówczesną francuską modą, w roku 1196, a ukończono je w 1257 roku. Konstrukcja miała kilka faz w swojej konstrukcji, z reformami, rozszerzeniami i odmianami, które posypały ich normański styl gotycki, z pewnymi wspomnieniami romańskimi i późniejszymi wkładami od renesansu po negotyk. 



Wyróżnia się m.in. neogotycka fasada główna, która pochodzi z 1902 roku. W jednej z kaplic przechowywany jest obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, co również przywodzi skojarzenie z Saragossą, Cordobą oraz Caceres. Ciekawe są także sklepienia w różnych częściach, bogato rzeźbiony portal, oraz kolumny, na których można znaleźć zwierzęta z Nowego Świata, co sugeruje, że powstały już po wyprawie Kolumba. 



W przylegającym do katedry Pałacu Episkopalnym - Palacio Episcopal znajdziemy Muzeum Diecezjalne, w którym znajdziemy dzieła artysty tworzącego w pobliskim Toledo El Greca: "Chrystus niosący krzyż" oraz Chrystus w Ogrójcu".

Królestwo krętych uliczek


Stara część Cuenca to pasmo uroczych uliczek i zakamarków. Zwykłe błąkanie się bez celu będzie przyjemnością. Penetrując dalej miasto trafimy na Muzeum Cuenki, w której szczególnie ciekawe są przedmioty z czasów rzymskich: fragmenty kolumn, popiersia i rzeźby.  Historię astronomii przybliży nam Muzeum Nauki. 



Los Ojos de la Mora -  historia o miłości

Spacerując miastem uważni mogą dostrzec na pobliskim wzgórzu namalowane oczy, które będą wędrowały wraz z nami.  Los Ojos de la Mora to jak przystało na Hiszpanie kolejna ciekawa legenda mówiąca o nieszczęśliwej miłości. 



W jednej z dzielnic zamieszkałych przez Maurów zakochała się piękna Mora i chrześcijański żołnierz. Ich miłość była utrzymywana w tajemnicy, ponieważ kontakt między obiema religiami był surowo zabroniony. Żeby być razem, żołnierz i kobieta zamierzali uciec i znaleźć kapłana, który nawróciłby ją na chrześcijaństwo, aby mogli być małżeństwem. W nocy, kiedy zostali przygotowani do realizacji swoich planów, chrześcijański żołnierz został zaatakowany przez grupę Maurów zorganizowaną przez odrzuconego konkurenta i zginął. Zdesperowana kobieta próbowała popełnić samobójstwo, aby mogła się połączyć ze swoim kochankiem w Niebie, ale kapłan przypomniał jej, że dla chrześcijan zakazano samobójstwa. Mówi się, że kobieta zmarła z powodu złamanego serca i że do dziś jej oczy wychodzą na starą część miasta, gdzie miała spotkać się z kochankiem.

Oczy można zobaczyć z różnych miejsc w mieście; najbliższy widok jest z tarasu widokowego Ojos de la Mora na Plaza la Merced.


Nowa część miasta jest mniej imponująca, znajdują się sklepy, hotele i biegnie zwyczajne życie. Odnajdziemy tam również dworzec kolejowy, dzięki któremu dotrzemy np z/do Madrytu. Warto udać się na taką wycieczkę! 

MM. 





2 komentarze:

  1. Hey there! This is my first visit to your blog!

    We are a collection of volunmteers annd starting a new project in a community in the same niche.
    Your blog provided us benefiucial information too work on. You
    have done a outstanding job!

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie miejsca pokazują, że Hiszpania zaskakuje na każdym kroku!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © MM en el mundo